Niedzielna sielanka
To był początek jesieni, słoneczny ciepły weekend. Całą niedzielę spędziliśmy u rodziców. Maja nie mogła nacieszyć się nowym rowerkiem. Nie mogłam odmówić sobie sesyjki, gdy zobaczyłam jak hasa po sadzie :)
Smakowało…
Lody tego roku smakowały Mai wyjątkowo. Gdziekolwiek zobaczyła, to nie podarowała :) To lato będę chyba wspominała głównie z wypadami nad jeziorko i lodami :)
Kornelcia :)
Ciepły lipcowy weekend, grill, ognisko, świetne towarzystwo, aparat w ręku i trzy śliczne modeleczki – cóż więcej chcieć ;) Do tego dwie również fotografujące koleżanki – Aga i Ivona :* Oby jak najwięcej takich chwil :D




